Staż misyjny w Kazachstanie….

W lipcu czterech z nas wraz z ks. Łukaszem Zygmuntem udało się na staż misyjny do Kazachstanu. Gościliśmy w parafii pw. św. Antoniego w Kokczetau, gdzie proboszczem jest ks. Wojciech Skorupa – misjonarz pochodzący z naszej diecezji.

Swoje przygotowania na wylot do Kazachstanu rozpoczęliśmy już na początku roku. Udaliśmy się do sześciu parafii, tj.: Bodzentyn, Małogoszcz, Szczekociny, św. Wojciech w Kiecach, Leszczyny i Trójcy Świętej w Jędrzejowie, gdzie przeprowadziliśmy zbiórkę na wyjazd. Za zebrane pieniądze udało się zakupić: monstrancję, orant, naczynia liturgiczne, albumy i ikony maryjne, różańce i inne dewocjonalia, które stały się darem dla wspólnoty parafialnej w Kokczetau oraz dla spotkanych ludzi . 

Podczas stażu odwiedzaliśmy wspólnoty mieszkające na wioskach, oddalone od parafii od kilkudziesięciu do kilkuset kilometrów. Doświadczyliśmy wielkiej wiary, dobroci, życzliwości i gościnności tych ludzi. Wspólnoty te są bardzo małe, liczą od kilku do kilkunastu osób. Ludzie ci nieraz nawet kilka godzin oczekują na kapłana, sami przygotowując miejsce Mszy św. oraz przebieg całej liturgii. Dojazd do wiosek to stepowe drogi, latem dziurawe i wyboiste, a zimą zasypane śniegiem. Przed każdą Mszą św. odbywa się krótka katecheza, nauka śpiewu, spowiedź, oraz rozmowy duszpasterskie. Po Mszy św. kapłan pozostaje z wiernymi dłuższy czas. Przy wspólnej herbacie, dzielą się codziennością swojego życia, problemami i radościami. Dla tych ludzi Msza św. jest wielkim wydarzeniem, gdyż mogą przeżywać ją raz w miesiącu, ponieważ misjonarz musi dojechać także do innych wspólnot oczekujących na Eucharystię. Obecność gości z Polski była dla parafii Kokczetau i małych wspólnot rozsianych po kazachstańskiej ziemi wielkim duchowym przeżyciem.

Pomagaliśmy również w pracach budowlano-gospodarczych wokół kościoła w Kokczetau. Ks. Wojciech podjął w tym czasie inwestycję ułożenia kostki przy kościele. Okazaliśmy się  pomocni – w czasie pobytu wyrównywaliśmy teren przy plebani oraz murach kościoła. Prace udało się zakończyć tuż przed powrotem do Polski.

W ciągu tych trzech tygodni odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, m.in.: Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje. W tym to miejscu 25 marca 1941 r.  Matka Boża przyszła z pomocą ludziom zesłanym do Kazachstanu. Zesłani tam z różnych części świata, a zwłaszcza z Ukrainy, Białorusi, Niemiec i Polski, umierali z głodu. W tym trudnym czasie w małym jeziorze zauważono żyjące ryby, które w okresie zimowym stały się jedynym ratunkiem dla zesłańców. 

Kazachstan jest specyficznym krajem, różnorodnym nie tylko pod względem etnicznym, religijnym, ale również ekonomicznym. Stolica państwa – Astana jest bardzo bogatym miastem, a główne miasta kazachstańskie łączy bardzo dobra droga. Natomiast na wsiach i mniejszych miastach panuje bieda, a drogi dojazdowe prowadzą przez pola.

Poznawanie wspólnot misyjnych bardzo pomaga spojrzeć z dobrej perspektywy na problemy z jakimi boryka się europejska społeczność – mówiąc krótko: takie wyjazdy otwierają oczy na wiele spraw. Staż misyjny był dla nas bardzo wielkim przeżyciem, a jego owoce już dziś dostrzegamy. Ten czas postawił wiele przydatnych pytań na drodze do kapłaństwa. Te chwile głęboko zapadły w nasze serca.

Kierujemy słowa ogromnej wdzięczności zarówno do spotkanych w Kazachstanie osób, ale również do tych, którzy wspierali nas modlitewnie i materialnie!

al. Tomasz Chowaniec

Staż misyjny w Kazachstanie…. Reviewed by on . W lipcu czterech z nas wraz z ks. Łukaszem Zygmuntem udało się na staż misyjny do Kazachstanu. Gościliśmy w parafii pw. św. Antoniego w Kokczetau, gdzie probosz W lipcu czterech z nas wraz z ks. Łukaszem Zygmuntem udało się na staż misyjny do Kazachstanu. Gościliśmy w parafii pw. św. Antoniego w Kokczetau, gdzie probosz Rating: 0
scroll to top