ZAKŁAD KARNY

Posługa kleryków w więzieniu, w ramach seminaryjnego „koła miłosierdzia”, jest dość specyficzna. Po pierwsze nie wszyscy mogą tam uczęszczać. Nie może być w więzieniu wielu alumnów, gdyż wiążą się z tym miejscem pewne ograniczenia. Na dzień dzisiejszy chodzimy do więzienia w liczbie trzech kleryków. Bezpośrednią osobą, która się nami opiekuje i pomaga jest s. Nazarena Scopelitti, ze Zgromadzenia Sióstr Świętej Rodziny w Kielcach.

Klerycka posługa w więzieniu opiera się głownie na katechezie więźniów. Prowadzone są również rozmowy. Każdy, kto takiej formy pomocy z więźniów potrzebuje może (na ile to możliwe) otrzymać. Nie należy zapominać, iż więzienie posiada swojego kapelana, który także służy pomocą duszpasterską.

Chodzimy do więzienia w każdą środę (oprócz sesji egzaminacyjnych i wakacji). Na katechezie spotykamy się w świetlicy. Zaczynamy od modlitwy i czytania fragmentu Ewangelii. Później następuje rozmowa na dane tematy. Są one związane z przeżywanym okresem liturgicznym, świętami, rocznicami, wydarzeniami religijnymi itp.

W okresie adwentu przygotowujemy inscenizację bożonarodzeniową, połączoną z wieczerzą wigilijną, a w okresie wielkopostnym misterium pasyjne, bądź drogę krzyżową. Aktorami są więźniowie. Oni też przygotowują dekorację sali na te wydarzenia. Wielu z nich jest bardzo chętna do współpracy. Niektórzy jednak potrzebują, aby ich tylko do tych zadań przekonać.

Posługa ta jest bardzo ciekawa i przyjemna. Myślę, że żaden z nas nie żałuje tego czasu poświęconego dla skazany. Niekiedy zaskakują nas swoimi świadectwami i przeżyciami religijnymi. Tak jak każdy, i oni również, potrzebują pomocy. Są oni skazanymi i osadzonymi w więzieniu, ale nie potępionymi (Jan Paweł II, Płock, 7 czerwca 1991).

 

 

img_6036.jpg
Dzisiaj:93
Wczoraj:310
W tygodniu:735
W miesiącu:9055
Ogólnie:56187