Jesteście Bożym TERAZ…

Panama to kraj, o którym możemy powiedzieć bardzo dużo, szczególnie o jego pięknej naturze. Niewątpliwie słynie z uroczych krajobrazów, plaż, krystalicznie czystych wód, lasów tropikalnych i dzikich zwierząt niespotykanych w Europie. Kojarzymy go z Kanałem Panamskim, dobrą kawą oraz radosną kulturą i tańcami. Od tego roku, będzie już kojarzony zupełnie z czymś innym.

 Ten mały kraj łączący dwie Ameryki, Północną i Południową, w ostatnim czasie stał się gospodarzem XXIX Światowych Dni Młodzieży, które odbywały się w dniach od 16 do 27 stycznia br. Wraz z księdzem Biskupem Janem Piotrowskim oraz kapłanami, do Panamy udała się grupa 50 osób, która stała się reprezentacją młodzieży naszej diecezji. Wśród tej grupy znalazło się dwóch kleryków Seminarium Duchownego w Kielcach, ja oraz Damian Liwocha. Przygotowania do tego wyjazdu trwały już od czasu zakończenia poprzedniego spotkania z papieżem w Krakowie. Organizowaliśmy spotkania modlitewne, adoracje oraz staraliśmy się poznać tradycje oraz kulturę mieszkańców Panamy.

Naszą pielgrzymkę zaczęliśmy już 14 stycznia wylotem do stolicy Panamy skąd udaliśmy się do diecezji Penonome, która gościła nas podczas tzw. Dni w diecezji. Po dość męczącej podróży dotarliśmy do kaplicy Liano Marin. To jak tam zastaliśmy przywitani przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Radość i euforia, śpiew, taniec i uściski były nie do opisania. Prawdziwie poczuliśmy się jak w domu, jak ktoś na kogo czeka się z wytęsknieniem. Ten obraz zostanie mi głęboko w pamięci.

Cała nasza grupa została podzielona na trzy mniejsze tylko po to aby zamieszkać w trzech różnych miejscach. Po każdego i każdą z nas zgłosiła się rodzina, widać to było po specjalnie przygotowanych tabliczkach z imionami. Na czas tygodnia diecezjalnego zamieszkałem u Pani Edilmy oraz Domitilii, która z radością i ogromną serdecznością powitała mnie w swoim domu. To co można powiedzieć to to, że warunki życia tamtejszych ludzi są znacznie inne niż w Polsce. Można zauważyć ogromną przepaść w krajobrazie, pomiędzy wielkimi drapaczami chmur w stolicy tego kraju oraz gęstą zabudową a terenami położonym na obrzeżach. Domy mieszkańców Penonome są bardzo skromne, nieraz przypominały bardziej domki na ogródkach działkowych.

Wielu z nas było zaskoczonych z powodu miejsca zakwaterowania. Nieraz brak wody w kranach, a jeśli ta już była to okazywała się zimna, chodzące małe jaszczurki po ścianach, brak płytek na podłogach czy prowizoryczne kuchnie i ubikacje. Nie piszę tego aby wyrażać swoje niezadowolenie, wręcz przeciwnie. Mogliśmy sobie przemyśleć i uświadomić pewne rzeczy. Że bardzo jesteśmy przywiązani do wygodnictwa w naszym życiu. Musimy zawsze coś mieć, musimy żyć w dobrych warunkach, kupować sobie najlepsze rzeczy by pokazać się innym. To doświadczenie mieszkania u rodzin z Penonome zmieniło nasze patrzenie na sprawy materialne. Bo nie to jest najważniejsze. Najważniejsza jest otwartość na drugiego człowieka i miłość z jaką się do niego podchodzi. Każdy z nas, uczestników z całą pewnością może zaświadczyć o wielkiej gościnności Panamczyków i traktowaniu nas niczym jak członkowie rodziny. Było to niezwykle miłe, gdy mieszkańcy starali się zapewnić wszystko co potrzeba, poprzez czas, przepyszne jedzenie oraz liczne atrakcje. Każdego dnia w kaplicy mieliśmy wspólne Msze święte, z czytaniami i śpiewem w języku polskim i hiszpańskim. Nie przeszkadzały nam bariery kulturowe i językowe. Zanosiliśmy swoje modlitwy i dziękczynienie do Boga tak jak potrafiliśmy. W trakcie pobytu w tej parafii nie zabrakło modlitwy różańcowej, Apelu Jasnogórskiego czy modlitwy przed i po posiłku. Dzieliliśmy się swoją wiarą i radością.

Czas w diecezji Penonome spędziliśmy bardzo aktywnie. Zwiedziliśmy wiele niezwykłych miejsc z piękną przyrodą oraz poznaliśmy wspaniałych ludzi. Na każdym kroku spotykaliśmy się z życzliwością ludzi, nawet tych którzy nas nie znali. Każdy nas pozdrawiał, pytał się skąd jesteśmy oraz robił sobie zdjęcia. Tydzień ten nie byłby kompletny bez wspólnej Eucharystii dla wszystkich grup, które przyjechały do Penonome. Z kilku miejsc tego miasta wyruszył barwny i radosny pochód pod miejscową katedrę, gdzie wspólnie z biskupem tego miejsca oraz licznymi kapłanami, przeżywaliśmy spotkanie z Jezusem w Komunii Świętej. Nie zabrakło też i polskiego akcentu. Po Mszy świętej wraz z Damianem wręczyliśmy biskupowi Penonome witraż z naszej seminaryjnej kaplicy, jako podziękowanie za wyjątkowe przyjęcie i spędzony czas.

Po południu byliśmy świadkami oraz uczestnikami regionalnego festiwalu, który odbywał się na głównej ulicy miasta. Trwał on ponad 4 godziny. Przy akompaniamencie kilku orkiestr prezentowały się różne związki kulturowe działające na terenie Penonome. Było to bardzo radosne święto z tradycyjnym śpiewem i tańcem oraz barwnymi strojami, w które przebrani byli także i pielgrzymi. Chyba nie będzie to przesadą jak powiem, że brało w tym festiwalu całe miasto. Przybyły liczne rodziny z dziećmi, ludzie starsi i młodsi zatrzymywali się na ulicy i z uśmiechem na twarzy oglądali ten niezwykły przemarsz. Ten widok zapamiętam na długo. Ale wszystko co dobre zawsze się kończy. Po kilku niezwykłych dniach spędzonych u naszych przyjaciół nastał moment pożegnania i wyjazdu do stolicy Panamy na oficjalne wydarzenia z papieżem. Po wspólnej Mszy i obiedzie w niedzielę musieliśmy opuścić kaplicę i miejscową społeczność. Nie obyło się bez wzruszenia, łez, licznych uścisków i słów wdzięczności. Każdy z nas wywiózł w swoim sercu  namiastkę panamskiego domu i gościnności. Jestem za to bardzo wdzięczny, że poznałem tak cudownych ludzi, z którymi do tej pory utrzymuję kontakt i którzy wprost mówią, że teraz i tam jest nasz dom.

Po wspaniałych dniach w Penonome, nastał najważniejszy moment Światowych Dni Młodzieży – spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem i młodzieżą z całego świata. Na ulicach stolicy dało się wyczuć klimat tego święta i oczekiwania na następcę Świętego Piotra. Przez pierwsze trzy dni nasza grupa uczestniczyła w katechezach, które dla pielgrzymów z Polski głosili nasi biskupi. Podczas tych nauk rozważano tegoroczne hasło ŚDM: Oto ja służebnica Pańska, nich mi się stanie według twego słowa. Pasterze zwracali uwagę na takie kwestie jak: powołanie, zaufanie i otwarcie się na Bożą łaskę oraz na owoce jakie ma przynieść w sercach młodych ludzi to spotkanie. Podczas oficjalnych wydarzeń, uczestniczyliśmy we wspólnej Mszy Świętej dla wszystkich Polaków na Albrook, gdzie w 1983 roku Eucharystię odprawił Ojciec Święty Jan Paweł II. W całym mieście odbywały się liczne koncerty muzyki chrześcijańskiej, było specjalne miejsce adoracji Najświętszego Sakramentu oraz spowiedzi. W kościołach odbywały się wieczory uwielbienia i katechezy.

Czas modlitwy, radości i spotkania z Panem Bogiem i drugim człowiekiem, obfitował także w poznawanie uroczych zakątków Panamy i okolic. To w niezwykłej naturze, zabytkach i folklorze tego kraju, można było dostrzec piękno stworzenia.

Oficjalne spotkania papieża z młodzieżą były zaplanowane na cztery dni. Śpiewy, tłumy młodych serc i wielką euforię można było wyczuć w dniu powitania Ojca Świętego w centrum miasta, pośród wysokich wieżowców. Papież powiedział wtedy: Dzisiaj możemy tańczyć, bo to święto zaczęło się dawno temu w każdej ze wspólnot (…) Wy, drodzy przyjaciele, podjęliście wiele wyrzeczeń, abyście mogli się spotkać i stać się w ten sposób prawdziwymi mistrzami i budowniczymi kultury spotkania”.

Następnego dnia mieliśmy tę możliwość, by uczestniczyć w drodze krzyżowej, rozważając mękę Pana Jezusa. Był to wyjątkowy czas, kiedy to mogliśmy się wyciszyć, pomedytować i wsłuchać w rozważania poszczególnych stacji. Niezwykle przejmujące były to teksty, bo dotyczyły nas i tego co wokół się dzieje. Pochyliliśmy się nad sprawą wierności swoim wyborom, kwestią ochrony życia poczętego, dramatem ludzi chorych i samotnych, nad losem tych którzy stali się przedmiotem handlu i wyzysku, oraz życiem ludzi borykających się z różnymi uzależnieniami. Na twarzy wielu osób można było zauważyć łzy, które mówiły jak bardzo te problemy obecne są w naszym świecie. Papież pytał nas: A my, Panie, co robimy? Jak reagujemy wobec Jezusa, który cierpi, podąża, emigruje w obliczu tak wielu naszych przyjaciół, tylu nieznajomych, których nauczyliśmy się czynić niewidocznymi?

A my, Ojcze miłosierdzia, czy pocieszamy i towarzyszymy Panu, bezbronnemu i cierpiącemu, w najmniejszych i najbardziej opuszczonych? Czy pomagamy Mu dźwigać ciężar krzyża, jak Cyrenejczyk, stając się budowniczymi pokoju, twórcami przymierzy, zaczynami braterstwa? Czy trwamy u stóp krzyża jak Maryja?

Można powiedzieć, że niezłą lekcję zostawił nam papież. Z Tymi pytaniami musimy się zmierzyć sami w naszym życiu.

Podczas przebiegu całych ŚDM niezwykłym momentem była też adoracja Najświętszego Sakramentu oraz całonocne czuwanie w sobotę, na Campusie św. Jana Pawła II. Był to moment, gdzie mogliśmy spoglądać w piękne oblicze Chrystusa umieszczone w specjalnie przygotowanej monstrancji. Przedstawiała ona Maryję, która swojego Syna pragnie dać każdemu i każdej z nas. Kulminacyjnym momentem była jednak niedziela i Msza posłania, podczas której dowiedzieliśmy się o kolejnym miejscu, gdzie odbędą się Światowe Dni Młodzieży. Została nią Portugalia, która przyjmie pielgrzymów w 2022 roku. Według oficjalnych szacunków na niedzielnej Mszy Św. z papieżem obecnych było ponad 700 tys. młodych ludzi. Było to mocno zauważalne poprzez kolorowy i radosny tłum, wołający: „Jesteśmy młodzieżą papieża”.

Każdego dnia dziękowaliśmy Bogu za to doświadczenie młodości Kościoła, za wszystkich którzy nas przyjęli w Panamie, i którzy nas wsparli modlitewne i finansowo. W sercach zawieźliśmy tam intencje, a było ich nie mało. Prośby i podziękowania składaliśmy we wspólnej Eucharystii czy modlitwie, pamiętając w ten sposób o naszej diecezji, rodzinie czy znajomych.

Światowe Dni Młodzieży głęboko zapisały się w mojej pamięci i na pewno wiele razy będę wracał do tych niesamowitych przeżyć. Pragnę podziękować Bogu za to że po raz kolejny mogłem w tym spotkaniu uczestniczyć i cieszyć się Jego obecnością w Eucharystii i drugim człowieku. Dziękuję rodzinie, księżom, przyjaciołom i wszystkim, którzy otoczyli nasz wyjazd swoją modlitwą i wsparciem finansowym. Niech Wam Bóg za tę dobroć hojnie wynagrodzi.

Al. Artur Podgórski

Rok II WSD

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • email
  • PDF
Jesteście Bożym TERAZ… Reviewed by on . Panama to kraj, o którym możemy powiedzieć bardzo dużo, szczególnie o jego pięknej naturze. Niewątpliwie słynie z uroczych krajobrazów, plaż, krystalicznie czys Panama to kraj, o którym możemy powiedzieć bardzo dużo, szczególnie o jego pięknej naturze. Niewątpliwie słynie z uroczych krajobrazów, plaż, krystalicznie czys Rating: 0
scroll to top